ŻONA
Spieszy ci siÄ™ tak do babciusi?
DZIECKO
Nie, mamusiu... ale bo znów... Tatuńciu!... chodź!. Wyprowadza ojca
SCENA PIĄTA
Żona - Panna Mania
ŻONA
Widziała pani? widziała pani? - to tak zawsze... I to dziś, taka wigilia!
PANNA MANIA
A niechże się paniusia uspokoi. Pewnie, że to horrendum takie coś w samą wigilię. Lepiej było dziecka do starszej pani całkiem nie posyłać.
ŻONA
Ale... to byłby mi nie pozwolił posłać dziecka do mojej matki. Ciągła taka draka. Pies z kotem lepiej żyje.
PANNA MANIA
gryzÄ…c orzechy Pewnie.
ŻONA
Jaka ja byłam głupia, jakem za niego szła! jaka ja byłam głupia!
PANNA MANIA
Czego on się z panią żenił?
ŻONA
gwałtownie
Czego? O! bo mu się we mnie podobało to i to... Bije się po odsłoniętej szyi i karku
Raz mi to powiedział. To jest numer pod tym względem! ho... ho... trzeba go znać.
PANNA MANIA
jw.
Pewnie! on nawet wygląda, że tak... tacy ścichapęk to najgorsi na takie coś.
ŻONA
gasi lampę Głowa mnie boli.
PANNA MANIA
Pewnie!