FEDYCKI
zrywa siÄ™
Już... satis64... aus polskie wojskie65. Na dziś dosyć.
ŻONA Ach... ty...
FEDYCKI Ale choinka wcale... wcale...
ŻONA
No... pycha. Ale po co taki zbytek?
FEDYCKI Ta to na kredę66 - stary zapłaci.
ŻONA
A jak nie zapłaci. FEDYCKI
Ale... a potem to co? Przecież mi nic nie wezmą... mieszkam w hotelu... i omnia mea mecum porto67 czy jak tam...
ŻONA
Po jakiemu to? co to znaczy?
FEDYCKI Wszystko moje, co mam na sobie.
ŻONA
Ale o! Naucz mnie, jak, to ja jemu powiem. Znów się zadziwi. Dziś mu zajechałam Nie-tzschem, ale mi powiedział, że nie w modzie.
FEDYCKI A bilecik znalazłaś?
ŻONA Jaki?
FEDYCKI A na drzewku. Dopisałem nawet coś.
ŻONA
Nie. Ale po co było!...
satis (łac.) - dość.
aus polskie wojskie - niby żartobliwy zwrot oznaczający mniej więcej: dosyć tego dobrego, koniec. na kredę - na kredyt.
omnia mea mecum porto (łac.) - wszystko, co moje, noszę ze sobą; zwrot używany dla scharakteryzowania własnego ubóstwa: cały mój majątek to to, co mam na sobie, ze sobą.