FEDYCKI Pewnie - szkoda. Dobry człowiek...
ŻONA
zła
Znaczy, że ja...
FEDYCKI Co?
ŻONA
jw.
Niby, że ja go nie warta. W ogóle zanadto się tym panem zajmujemy. Od pół godziny o nim tylko mowa. Przez samą delikatność mógłbyś tego tematu ze mną nie wszczynać.
FEDYCKI
Dobrze!... Milczenie
ŻONA No... powiedz co.
FEDYCKI
Kupię sobie gramofon... na raty... a! to już mówiłem. - Wziąłem nowy tużurek na raty
74
patrz!... śliczny - co? Z tyłu trochę tiurniura .
ŻONA
75
Ładny. A moje figaro dobrze leży? Mańka mówi, że się marszczy. Oboje krygują się przed sobą
FEDYCKI
Kein idee76... cudne... sznit77 pierwszej wody.
ŻONA
siadając na fotelu Adoruj!
FEDYCKI
klęka
Cudna! najpiękniejsza! od główki jak makóweczki, brylantami sadzonej, do nóżek jak dwie jaskółeczki z marcepanu! Najpiękniejsza z paniuś, najrozkoszniejsza... najcieńciejsza w pasie.
ŻONA
rada, przy stole, pławiąc się w jego słowach Najmądrzejsza...
tiurniura (z fr.) - poduszeczka wszywana z tyłu pod spódnicę, służąca do układania fałdów; tużurek Fedyckie-go odstaje więc od talii na wzór damskiej sukni. figaro - krótki staniczek damski bez rękawów.
Kein idée (właśc. Keine Idee, niem.) - tu w znaczeniu: nonsens, nic podobnego. sznit (niem. Schnitt) - krój.