DZIECKO
No, co?
Milczenie
PANNA MANIA
Niechże Liluś nie płacze. Tatuś śpi. Proszę pana profesora... o! szmer... zdaje się, wstaje! teraz ty, Liluś...
DZIECKO
Proszę tatusia!... proszę otworzyć!...
Otwierają się drzwi, staje w nich ubrany profesor, blady jak trup i widocznie znękany
SCENA DRUGA
Panna Mania - Mąż - Dziecko, potem Sługa
PANNA MANIA
Prosimy na śniadanie. MĄŻ
Ja... nie chcę! dziękuję...
PANNA MANIA
A to co znowu? Dziecko nie chce pić bez pana profesora... Mąż spogląda ku drzwiom pokoju Żony
Tym bardziej, że pani także nie ma i pewnie dziś tak prędko nie przyjdzie, bo jest u starszej pani, więc... Mąż wstrząsa się
Panu profesorowi zimno? Liluś, weź tatkę za rączkę i zaprowadź do pieca. Tatuś się ogrzeje... a ja tymczasem tu zapalę...
MĄŻ
Dziękuję pani!
Mania podaje rączkę Lili ojcu i kieruje ich oboje do pieca - sadza naprzeciw drzwiczek, sama idzie do pokoju Męża, widać, jak się krząta, rozpala w piecu, gasi lampę, podnosi story
PANNA MANIA
A niech LiluÅ› powinszuje tatusiowi, bo to dziÅ› Nowy Rok.
MĄŻ
siedząc zgnębiony w fotelu A!... Nowy Rok!...
PANNA MANIA
No, dalej, Liluś! na szyję! Ukochać tatusia i powiedzieć tak: „Tatusiu... jak ja jestem przy
tobie, to zawsze dobry rok..."
Liluś tuli się do ojca - on głaszcze ją po głowie