201
Patrzcie go! Taki drugi Protazy...
STEFKA
Niech mnie Michasiowa zostawi samą. Głowa mnie boli. MICHASIOWA
To z głodu, bo i mnie. - Ja nie pójdę po obiad bez pieniędzy, bo wyzywają, a to wstyd. Stefka z gaży co przyniosła?
STEFKA
cicho
Nic. Zabrała Rozenbuszowa... czekała przed teatrem. Poczekamy do wieczora... on coś na kolację przyniesie...
MICHASIOWA
prosto
Byle znów nie ciągle sardynki, jak tamten. No... to czekajmy...
STEFKA
sennie
Połóż się spać!
MICHASIOWA
przysiada na ziemi przy piecu
Chyba. Ciekawa jestem, u którego ja mam się teraz o zasługi upomnieć... wychodzi
STEFKA
sama, ze łzami, owija się chustką i układa się do snu I to już tak całe życie!... psiakrew!... tak całe życie!... Zasłona zapada wolno
Taki drugi Protazy... - Aluzja niejasna. Przypuszczalnie chodzi o imiÄ™ starego Dauma.